Nie jesteśmy jakimiś harpaganami, nie biegamy ultra, w sumie to w ogóle nie biegamy. Ale lubimy się uciorać na wyrypie. Stan uciorania wprowadza mnie w euforię a odpoczynek bez wcześniejszej wyrypki wydaje się wręcz męczący. Zresztą męczy mnie już sam widok szwadronów leżaków na plaży, ułożonych w równe szyki, gotowych na przyjęcie nasmarowanych kremami ciał. […]