Urodziny Marka
Dziś świętowaliśmy urodziny Marka, które owszem były w lutym. Ale dziś nareszcie mogliśmy się wszyscy spotkać i należycie pofetować na ukochanym Ligres.
A oto wiersz Marka, którym nas dziś uraczył solenizant.
Plaża Ligres w samo południe
Zimą zazwyczaj jest tu odludnie
Lecz dzisiaj grill dymi i bufet otwarty
Urodzinowe zaczyna się party
Wytrawne wino szumi już w głowie
Ktoś nowy toast wznosi w euforii
Jak pięknie Libijskie wygląda dziś morze
I jakie cudne są te Lefka Ori
Jak dobrze pobyć w przyjaciół gronie
I zwilżać usta szlachetnym płynem
W bezpiecznym miejscu uścisnąć ich dłonie
Gdzie dym z grilla z innym nie miesza się dymem
Bo świat się rozpędził, na zbicie gna karku
Lecz wciąż jest parę w nim zakamarków
Gdzie mimo kłótni i walk zażartych
Urodzinowe trwa czyjeś grill party.



