Dziś świętowaliśmy urodziny Marka, które owszem były w lutym. Ale dziś nareszcie mogliśmy się wszyscy spotkać i należycie pofetować na ukochanym Ligres. A oto wiersz Marka, którym nas dziś uraczył solenizant. Plaża Ligres w samo południe Zimą zazwyczaj jest tu odludnie Lecz dzisiaj grill dymi i bufet otwarty Urodzinowe zaczyna się party Wytrawne wino szumi […]
kreteńska codzienność
Oto ja – 50tka z hakiem na karku, właśnie wskakuję na scenę domu widowiskowego pod Rethymno, w przykusej sukienusi, czarnej peruce i hawajskim wianku. Marek wybija rytm na dwóch „bambusach” z trzciny przyciętej pod domem. Aż trzęsą się czerwone pióra na jego głowie. Zupełnie niespodzianie bywamy ostatnio Vaianą i Maui – postaciami z animowanego filmu, […]
– Nie cierpię tych Greków – rzuciłam wściekła jakieś 2 dni temu. Cóż, czasem tak bywa, że zwyczajnie nie mogę znieść tej tutejszej degrengolady, dziwnie pojętej „demokracji”, w której każdy może się wypowiedzieć, nawet nie mając pojęcia o czym mówi. Działają mi na nerwy wielkie nierealne projekty, płynna, niejasna decyzyjność, mętna komunikacja i podział kompetencji, […]
– To chyba Janis tam jedzie, co? – pomarańczowy traktor, wyłonił się zza zakrętu i sunął powoli gruntowym traktem w szpalerze dębów i platanów. Na traktorze siedział uśmiechnięty staruszek z sumiastym wąsem. Obrócił w dłoniach jakiś podłużny przedmiot. – Co on tam trzyma? – Ti kanis? – zawołał do nas serdecznie. Przez chwilę rozmawialiśmy o […]
🫣 W naszym wiejskim, kreteńskim domku dzieją się czasem sceny tragikomiczne. Bywa, że codzienność zburzy krew, a zwykła transakcja, choćby zakupu biletów lotniczych do Polski, rozpali emocje do czerwoności. 🛜 W przytulnym wnętrzu naszego domu grzeje nas płomień kozy i rozleniwiający zasięg wifi. Wifi jednak domu naszego nie opuszcza, gubi się gdzieś na tarasie, przy […]
– Czyli pracujecie 6 miesięcy i 6 miesięcy odpoczywacie, tak? No dobra, opowiem Wam dziś o sezonowości naszej pracy. 😀 – Kiedyś tam przyjdzie koniec sezonu i wtedy, och! ależ my odpoczniemy!!! – tak gadaliśmy gdzieś pod koniec września, na skrzyżowaniu naszej grupy Archeo z Boginkami. I tym zdaniem wpisywaliśmy się w grecki chór wszystkich […]
😅 Τελειώσαμε! Καλό χειμώνα! Ξεκουραστείτε! (Skończyliśmy! Dobrej zimy! Wypoczywajcie!) – te słowa często pojawiają się obecnie w naszych rozmowach z zapracowanymi w sezonie turystycznym mieszkańcami Krety. Oprócz naturalnego zmęczenia pobrzmiewa w nich ulga, radość, satysfakcja. 👫 Powoli dociera i do nas, że kolejny sezon również za nami. Rozpoczynaliśmy i kończyliśmy go naszym 👣 WOW Wyjątkowym […]
Nareszcie jesień. Nigdy nie sądziłam, że to powiem. Tak, cieszę się jesienią, nawet ucieszyła mnie ostatnia ulewa. Patrzyłam z radością jak strugi deszczu spadają na nasz ogródek, nasze drzewka granatu, stół, przy którym siadaliśmy latem. Greckie fejsbooki zapełniły się nagle filmikami z deszczem siekącym oliwki i ulice, słowami ulgi, że „nareszcie” i „niech ten deszcz […]
🏖 Na dzień wczorajszy Marko miał zapisany w kalendarzu plan: RELAX. Tak, bardzo potrzebowaliśmy odpoczynku. 😵💫 Rano obudziło nas trzęsienie ziemi. Dość długie i silne. Na suficie rozkołysały się złowrogo wielkie łopaty wentylatora, zastukały przedmioty w masywnej szafie tuż nad naszym łóżkiem. Wyszliśmy przed dom, choć gadają, że niby się nie powinno, ale jakos instynktownie […]
– Oj, nie jestem gotowa na sezon – skarży się Stella – właścicielka małej knajpki w Rethymno. – Czy kiedykolwiek jesteśmy gotowi? – wtórujemy jej ze śmiechem. 🤔 Mieszkając tu nigdy nie jest się gotowym. To wyspa niepewności, gdzie na codzień balansuje się na krawędzi euforii i strachu. 🫣 Nie wiadomo co się znów zepsuje, […]
😵💫 Ostatnie dni za wesołe dla nas nie były. Kreta testuje naszą wytrzymałość. Dlaczego? 😳 Otóż ostatnie 3 dni spędziliśmy bez prądu, łączności, ogrzewania, ciepłej wody, zasięgu, sygnału, o internecie nie wspominając. Tę opowiastkę dedykujemy wszystkim marzącym o małym, domku na Krecie. 👫 – To nie jest kraj dla perfekcjonistów – westchnął Marek zdejmując z […]
🌴 Im więcej czasu mija od naszej lutowej podróży, tym mocniej Tajlandia odchodzi w baśniowe zaświaty, coraz mniej realna, tak że zastanawiam się czy rzeczywiście istnieje. 🐱 Teraz realna jest ruda kotka, śpiąca obok na pomarańczowym kocyku, świeżo upieczony chleb z suszonymi pomidorami, pomruk pieca grzewczego sączącego mozolnie ciepło w chłodne wnętrze naszego domu, wreszcie […]