Panigiri – zabawy wiejskie
Sezon panigiri powoli się kończy bo mamy koniec sierpnia.
🎻 Nocne zabawy panigiri cudownie umilały nam ten jeden z najtrudniejszych i najgorętszych miesięcy na Krecie. Kończymy na panigiri w naszej wiosce Mourne.
🎶 I powiem Wam, że porównując to ostatnie panigiri z wielkimi zabawami, słynnymi na całą okolicę, chociażby z takim świętem placka sfakijskiego, jednak wybieram te maleńkie, kameralne zabawy w nic nie znaczących wioskach.
💃 Tu do tańca rusza starszyzna, i dziadek i babcia nóżką wywija, i bosa bogini wyskoczy na solówkę i jej adonis wzbudzi podziw i uwielbienie, to ich ziemia, znają tu wszystkich i ich tu wszyscy znają. Tu stołów w sam raz i miejsca do tańca również.
🌙 Póżną nocą księżyc oświetla krętą dróżkę pod górkę do domu a dzikie dźwięki unoszą się długo w rozgrzanym powietrzu.
👫 I muszę też przyznać, że w tym roku już nie czujemy się na panigiri tacy samotni. Wraz z nami przy stole siedzą nasi przyjaciele, znajomi, sąsiedzi, brać z różnych krajów, różnych zawodów i języków, mieszkający już długo na wyspie lub dopiero rozpoczynający tę niełatwą przygodę. Powoli tworzy się nasza „parea” – towarzystwo. Czy kiedyś wskoczymy razem do korowodu? Nie wiem…
Tymczasem poradnik panigirzysty, przydatny na wszelkie zabawy nocne, a z właszcza te z okazji wielkie święto w Grecji – 15 sierpnia DekapenteAvgustu – Święto Zaśnięcia Matki Boskiej.
🎶 W sierpniowe noce praktycznie wszędzie na Krecie panują pierwotne rytmy, góralska nuta, surowa muza prosto z serca kreteńskich gór.
Więc olej Cretan Night, Zorbę i tłuczenie talerzy.
Znajdź panigiri w okolicy i baw się do rana. Ale nie idź na panigiri, jeśli nie cierpisz hałasu i góralskiej muzyki.
Oto nasz filmik z panigiri w Koxare, gdzie zagrał Andreas Manolarakis. A trzeba Wam wiedzieć, że wioska niby maleńka, może coś koło 200 mieszkańców, mijacie ją pewnie w drodze do Preveli, Kourtalio i Plakias. Ale ta wioseczka słynie w całej okolicy z doskonałych panigiri, nawet na 1000 osób.
Towarzystwo kulturalne Koxare (tzw politistikos sinlogos) zawsze zaprasza wybitnych muzyków, dba o jadło, świetną atmosferę, białe materiałowe obrusy zamiast papierowych, szklanki zamiast plastyku… W tę niezwykłą noc przybyły do Koxare setki osób z okolic dalszych i bliższych.
🎤 Tym razem zagrał obdarzony niezwykłą charyzmą i charakterystycznym wibrowaniem głosu, grający na lirze Andreas Manolarakis z zespołem świetnych muzyków, grających na laouto, perkusji, gitarze elektrycznej i akustycznej i porywającej askomanturze czyli dudach.
🤪 Ufff… Zmęczona czuję się dziś. Poszliśmy spać o 4 w nocy. Muza wciąż wibruje w głowie i nogi też jeszcze nieco w transie.
🎥 Pozwólcie się zatem przenieść na chwilę do Koxare. Nalepiłam się trochę tego filmiku z masy materiału, który nagraliśmy.
👆 Dekalog Panigirzysty:
✔️ Znajdź afisz w okolicy z nazwą wsi, nazwiskiem muzyka i datą.
✔️ Przyjedź na miejsce około 22, tyle, że muza zacznie się ok 23, 24 a tańce jeszcze później, generalnie przygotuj się, że zarwiesz noc
✔️ Jeśli nie wiesz gdzie to jest, idź tam, gdzie dymi z grilla i gdzie idą inni, znajdziesz duży plac z masą stolików i krzeseł
✔️ Podejdź do stolika, gdzie sprzedają bilety, cena to z reguły 15 euro w tym jedzenie, zabawa, wino lub piwo, może być niższa cena, wtedy jedzenie jest osobno płatne, może być też wyższa, zwłaszcza przy bardziej popularnych muzykach.
✔️ Znajdź wolne miejsce albo ktoś pewnie zaprowadzi Cię tam, gdzie możesz usiąść (z reguły na panigiri obowiązuje rezerwacja stolików, ale jeszcze nam się nie zdarzyło, żeby dla 2 osób nie było miejsca)
✔️ Gdy przyjdzie chłopak z obsługi zamów jedzenie, nie spodziewaj się jakiś frykasów, standardem jest brizola lub souvlaki, do tego frytki i stojące już na stole sałatka grecka, chleb i tzatziki, zamów piwo lub wino (z tym winem to można trafić na ocet), nie ma opcji wege. Potem też możesz zamówić dodatkowo jedzenie czy alko, już osobno płatne. A bliżej rana, jak już przyjdzie zmęczenie nie zapomnij kupić pudełeczka pysznych pączuszków loukoumades polanych czekoladą lub miodem
✔️ Mogą pojawić się dziewczyny robiące pamiątkowe zdjęcia (potem do kupienia za ok 5 euro za fotę) albo też dziewczyny sprzedające losy na loterię, z reguły 1 euro za 5 losów, wygrać można np. paszę dla kóz, kilogramy proszku do pieczenia, mrożone pizze, olej na zimę, kurację u fryzjera itp., Może być tak, że na stole będzie kartka z wygranymi i wtedy trzeba sprawdzić czy numerki z zakupionych przez Ciebie losów są na liście wygranych. A może być też trudniejsza sytuacja, bo losowanie odbędzie się w trakcie panigiri np. o 2 w nocy i wtedy zwycięskie numerki będą wyczytywane, no i wiadomo, trzeba wtedy w mig ogarniać greckie liczebniki
✔️ Zespół pojawi się ok 23 lub 24, no i powoluśku zacznie się rozkręcać muza (z naciskiem na powoluśku), mogą też być jakieś przemówienia, podziękowania itp., panigiri może potrwać nawet do 6 rano, przygotuj się wyłącznie na kreteńską rzępołkę na żywo, będzie pewnie lira lub skrzypce, laouto, bęben daoulaki, może mandolina i askomantoura czyli dudy albo piszczałka, nie zagrają zorby ani żadnej turystycznej greckiej muzy. Ino surowa kreteńska rympałka górska, ok 5 tańców czyli chanioti, malevisioti, siganos, pentozali, może sousta i być może niekreteński, wdzięczny kalamatiano.
✔️ Ludziska ruszą do tańca ok północy, jak dobrze pójdzie, napawaj się i ucz się kroków, są dwa proste tańce, których spokojnie może się każdy nauczyć tj siganos (trochę nasze „zasiali górale”) i chanioti. Tyle że powolny „zasiali górale” czasem przechodzi w żwawy i dość trudny pentozali. Nie walcz wtedy z tym. Zawsze można opuścoć korowód. Gdy poczujesz zew a w korowodzie zobaczysz wiele osób dołączających w trakcie, wskakuj, tylko nie na pierwszego i do boju. Złap pierwszy krok, obserwując jakiegoś pewniaka obok siebie i dalej, próbuj, świętuj, śmiej się. Te kawałki trwają po pół godziny, wskoczyć i wyskoczyć z korowodu możesz w dowolnym momencie. Im później tym muza staje się żwawsza a do tańca wbija młodzież skora do żywiołowych popisów.
✔️ Około 2 lub 3 doświadczysz pewnie wspólnotowych śpiewów, gdy wszyscy zgromadzą się tuż przed zespołem, będą wspólnie śpiewać wznosząc ręce do góry i pojąc muzyków alkoholem. Ale uważaj z alko. Nie upijaj się. Tu chodzi o dobrą zabawę, balans między tańcem, śpiewem, jadłem i alko. A nie o polskie „no to polej, rządzimy, chluśniem, bo uśniem”
❤️ Zatem bawcie się dobrze, niezapomnianego świętowania.
🥰 Na razie żegnamy powoli sierpień. Wkraczamy w pracowity dla nas wrzesień i październik. Przed nami obozy wędrowny, flamenco, archeologiczny, kobiecy i moc wycieczek.
🤞 Trzymajcie za nas kciuki 🙏